Witamy na naszym blogu finansowym!
Znajdziesz u nas wiele przydatnych informacji finansowych.
• sobota, Marzec 06th, 2010


Analiza techniczna to metody wyceny i oceny spółki, polegające na różnych wykresach cen notowanych w różnym okresie czasu. Oprócz ceny bardzo ważnym elementem jest obrót, jest to wartość akcji, jakie znalazły nowych właścicieli. Podpierając się wykresami, analitycy tworzą dane i próbują przewidzieć przyszły kurs akcji.
Analiza fundamentalna polega na badaniu wyników finansowych firmy, zbadaniu jej zysków czy wysokości jej zadłużenia. Sprawdza się również płynność finansową oraz przepływy kapitału. Upraszczając analityk techniczny to artysta a fundamentalny to rzemieślnik. Hossa to okres wzrostu cen akcji, jest to tak zwany rynek „byka”. Przeważnie trwa od kilku lat nawet do kilkunastu. Nie oznacza to, że akcje drożeją codziennie. Zdarzają się kilkudniowe czy nawet kilku miesięczne okresy spadku cen. Taki okres spadku cen, nazywamy korektą. Zazwyczaj długi okres hossy kończy się bessą. Jest to sytuacja odwrotna do bessy, czyli notowania spadają. Również jak w przypadku bessy nie jest to cały czas spadek tylko w dół, również zdarzają się wzrosty. Również nazywane korektą, jak widać z korektą mamy do czynienia zarówno w bessie jak i hossie.
Gdy na giełdzie jest hossa, spółki próbują wyciągnąć od inwestorów dodatkowy kapitał dla siebie.

Zdecydowanie taniej jest wyemitować nowe akcje na rynek niż zaciągać kredyt w banku czy emitować obligacje. W takiej sytuacji firmy oferują nową emisję akcji, są one oferowane w atrakcyjnej cenie i z tak zwanym prawem poboru. Prawo poboru oznacza, że jeżeli posiadaliśmy stare akcje mamy pierwszeństwo do zakupu nowych akcji. Przez krótki okres na giełdzie również można zakupić prawo poboru, dzięki temu nawet osoby nieposiadające akcji firmy mogą skorzystać na nowej emisji. Dopiero po dopuszczeniu i zarejestrowaniu nowej emisji akcji, może ona dołączyć na giełdę. Okres od momentu, gdy zapłacimy za nową akcję do jej debiutu na giełdzie może wynieść nawet kilka miesięcy.
Dywidenda jest to część wypracowanego przez spółkę zysku, która jest wypłacana akcjonariuszom. O wypłacie dywidendy musi zadecydować WZA, uchwalają oni zarówno wielkość jak i to czy w ogóle zostanie wypłacona.

Na WZA ustalany jest także dzień wypłaty. Dywidendy zazwyczaj wypłaca się nie częściej niż raz w roku, i dotyczy ona okresu poprzedniego roku księgowego. Wartość, jaką możemy otrzymać z dywidendy zazwyczaj mieści się w przedziale 0,2-10% wartości akcji.

• poniedziałek, Marzec 01st, 2010


Akcje i obligacje to papiery wartościowe, główna różnica między nimi to ryzyko oraz uprawnienia dla osoby posiadającej dany walor, obligacje są bezpieczne. Akcja jest to udział w firmie, dają nam prawo do wypłaty dywidendy (zrealizowania zysku spółki), posiadając akcje możemy uczestniczyć w Walnym Zgromadzeniu akcjonariuszy. Obligacja jest dowodem pożyczki, którą właściciel udzielił emitentowi obligacji, może to być Skarb Państwa, gmina lub firma. Obligacja daje nam prawo do otrzymania kapitału wraz z odsetkami lub otrzymania wartości nominalnej w przypadku, gdy nabyliśmy obligacje z dyskontem. Akcje i obligacje są notowane na giełdzie.
Notowanie ciągłe i fixing.
Większość spółek na giełdzie jest notowana w ten pierwszy sposób, transakcje mogą być zawierane w dowolnym momencie podczas trwania sesji na giełdzie. Niewielka część notowanych spółek jest obecna w fixingu. Ta metoda pozwala zwierać transakcje 2 razy dziennie o godz. 11.15 i 15.00, akcje ich można również nabyć podczas dogrywki.

Zlecenia można składać pomiędzy godzinami fixingu, jednak realizacja następuje tylko w wyznaczonych godzinach.
Wycena spółek
Spółki mają rożne ceny, ale wcale nie jest tak, że jak akcja jednej spółki kosztuje 1 z a drugiej 700 zł to ta druga jest droższa. Cena odnosi się do zysków generowanych prze spółkę, wypłaconych dywidend czy wartości księgowej.
Podział akcji
Czasem się zdarza, że spółka decyduje się na podział swoich akcji, zazwyczaj celem takiego działania jest zwiększenia dostępnej ilości akcji w obrocie. Dzięki takiemu zabiegowi zwiększa się płynność akcji, to znaczy zwiększa się ilość zawieranych transakcji. Wytłumaczymy to na przykładzie, jeżeli posiadamy w portfelu 200 akcji firmy XXX i wyceniane są one na 10 zł, po przeprowadzeniu splitu 1:5 to po takim zabiegu będzie miał 1000 akcji, wartości 2 zł. Tak naprawdę wartość portfela będzie dalej taka sama. Przy takim zjawisku dosyć często występuje efekt psychologiczny, ponieważ jest po splicie większy popyt, a wynika to z dwóch przyczyn akcje są tańsze, więc łatwiej znaleźć nabywców w drobnych inwestorach, osoby, które nie są zorientowane w tym, że był, split myślą, że akcje tak drastycznie potaniały.

• sobota, Luty 27th, 2010


Zazwyczaj, gdy już wybierzemy, w jakim biurze chcemy mieć rachunek, samo jego otwarcie powinno trwać maksymalnie do tygodnia. Otwarcie rachunku zaczynamy od zarejestrowania się poprzez Internet, w czasie rejestracji podajemy swoje dane osobowe oraz co nas interesuje, rodzaj usług, dodatkowe pakiety. Potem podpisujemy umowę, jaką naszykowało dla nas biuro maklerskie na podstawie przesłanych danych przez Internet, umowa zostaje wysłana do nas pocztą, po zapoznaniu umowy podpisujemy ją. Oczekujemy teraz na identyfikator, kody dostępów oraz hasał żebyśmy mogli zalogować się do swojego rachunku. Żeby rozpocząć przygodę z giełdą musimy przelać na rachunek jakieś środki pieniężne. Część biur maklerskich nam określa, jaka musi być minimalna pierwsza wpłata. Zalogowaliśmy się do rachunku, środki mamy na koncie no to możemy zaczynać.
Rozpoczynamy inwestycje.
Sesja na giełdzie w Warszawie trwa od 9.30 do 16.30, w tym czasie możemy sprzedawać lub kupować walory.
Systemy notowań:
- kurs jednolity, dwukrotnie określa się kurs (tak zwany fixing), pierwszy fixing jest o godz. 11.15 drugi o 15.00
- system notowań ciągłych, w tym systemie dochodzi do ciągłych zmian wartości walorów, po których dokonuje się transakcji kupna-sprzedaży.
Rodzaje zleceń dostępna na giełdzie.
- zlecenia z ustalonym limitem ceny
- zlecenia zakupu po cenie rynkowej
- zlecenie zakupu po cenie rynkowej otwarcia
- zlecenia zakupu po każdej cenie
- zakup z uwarunkowany minimalnym wielkością wykonania
- zakup uwarunkowany wielkością utajnianą
- zakup z limitem aktywacji
- zlecenie ważne do końca dnia
- zlecenie z datą pierwszej ważności
- zlecenie z oznaczeniem ważności wykonaj lub anuluj

Na początek proponuję rozpocząć inwestycje z limitem ceny. Każde zlecenie zawiera pewne określone informacje. Znajdziemy tam: oznaczenie zlecenia czy jest to kupno czy sprzedaż, data złożenia, nazwę woluminu, jaki chcemy nabyć lub sprzedać, ilość papierów, cenę, po jakiej ma być dokonana transakcja, jaki jest okres ważności zlecenia – oraz czasami inne dodatkowe warunki, przy jakich będzie zrealizowana zlecenie.
Składając zlecenie pamiętajmy, że musimy mieć na koncie wystarczającą ilość środków, które pozwolą zarówno na zakup papierów jak i pokrycie prowizji biura maklerskiego. Prowizje są różne w zależności od obrotów, zlecenia. Jeżeli na koncie będzie zbyt mało pieniędzy system nie zrealizuje złożonego przez nas zlecenia.

• piątek, Luty 19th, 2010


25 procent inwestowanych pieniędzy na warszawskiej giełdzie jest inwestowana przez indywidualnych inwestorów. Coraz częściej wykorzystują do tego celu Internet. Większość z nich deklaruje, że nie wyobraża sobie innej metody składania zamówień niż online. Tymczasem kilka lat temu, gdy mało, kto posiadał dostęp do Internetu nie było możliwości śledzenia notowań online, służyły do tego specjalnie wydzielone stanowiska w biurach maklerskich.

W takich miejscach można było obserwować rynek na bieżąco, ale zlecenia należało przekazać maklerowi. Zlecenie musiało spełniać kilka warunków formalnych i jeżeli były one spełnione makler wprowadzał je do systemu i trafiało na giełdę. Trwało to kilka minut, niejednokrotnie dochodziło do sytuacji ze na rynku coś się zmieniło i trzeba było wystawiać nowe zlecenie, w tej samej papierowej procedurze.

Dzisiejsze czasy ułatwiają na maksymalnie możliwość inwestowania na giełdzie. Wystarczy, że mamy Internet, rachunek inwestycyjny i pewną sumę pieniędzy. Zanim zdecydujemy się na wybór biura maklerskiego musimy porównać oferty. Po wyborze biura zaczynamy 
Jeżeli wiemy niewiele o giełdzie i inwestycji będziemy dokonywać bardzo sporadycznie i na dłużej wtedy wybieramy najprostszą opcję śledzenia jednego waloru. W wielu biurach nic za to nie zapłacimy. Jeżeli o giełdzie mamy trochę szerszą wiedzę i będziemy inwestować większe kwoty, transakcje planujemy przeprowadzać nawet kilka razy dziennie a dodatkowo np. chcemy lokować wolne środki na lokaty overnight to już potrzebuje narzędzi innych. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest wykupienie jak najobszerniejszego pakietu, aby mieć dostęp do jak największych ilości informacji, zapewni on nam dostęp do 5 najlepszych ofert kupna, aktualnych analiz, wszelkich raportów i wykresów. Takie dodatkowe informacje oczywiście kosztują. W zależności od biura koszty wahają się od 100 do 200 zł miesięcznie. Nieraz możemy dostać różne usługi dodatkowe pod warunkiem, że przekroczymy wymagany prze biuro maklerskie obrót.

• sobota, Luty 13th, 2010


Powrót synów marnotrawnych i ich pieniędzy następuje powoli. Przewaga sum wpłaconych nad wypłatami ukazał a się dopiero w maju, więc w momencie, gdy giełda zwyżkowała już od trzech miesięcy i zyski były już całkiem pokaźne. Częściowo można to wytłumaczyć tym, że inwestorzy chcieli zminimalizować straty, które ponieśli w wyniku zakupu jednostek w czasie trwania hossy. W lipcu i październiku 2008 roku trwałą paniczna wyprzedaż jednostek uczestnictwa, wycofano wówczas odpowiednio kwoty w miliardach złotych 11,1 i 14,8. kolejne miesiące to już widoczne uspokojenie nastrojów, umorzenia wahały się tylko w okolicach 3 miliardów miesięcznie.

Następny wyraźna oznaka umorzeń dała o sobie znać w maju 2009 roku, kiedy giełda szybowała i były realizowane zyski. Co można podać jako ciekawostkę, hossa na giełdzie nie wpłynęła jakoś znacznie na wzrost zakupywanych jednostek funduszy. Widoczne przyśpieszenie w tym temacie nastąpiło w listopadzie, ale w tym czasie giełda już tak szybko nie rosła. Oprócz osób, które straciły do fali wyprzedaży dołączyli Ci, którzy realizowali zyski od wiosny roku 2009. Ciekawostką jest to, że, pomimo że giełda szybowała nawet po kilkadziesiąt procent prze jedenaście miesięcy, nie odbiło się to jakoś specjalnie na ilości wykupywanych udziałów w funduszach inwestycyjnych. Pokazuje to jak wielkie spustoszenia poczyniła ostatnia bessa i jak wielka jest nieufność do tego sposobu inwestowania.

Bessa ta byłą nie tylko lodowatym prysznicem, ale podważyła zaufanie do przeszacowanych możliwości funduszy. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują bieżący rok nie będzie tak łaskawy dla rynku akcji. Jeżeli giełda faktycznie nie ruszy zbytnio do góry nie powinniśmy liczyć na wzrost zainteresowania w funduszach inwestycyjnych. Przewidywane jest, że wartość obrotów sięgnie około 150 miliardów złotych, jednak nie ma, co liczyć na powrót zachwytu klientów funduszami. Fundusze zaczną być znowu popularne, gdy w telewizji pokażą się nowe reklamy zachęcające do inwestycji, z tym ze dla pewnej części graczy będzie to oznaczało czas na wycofanie pieniędzy.